Hermanos Yaipen - Zbyszek
chordsver. 1
Autoscroll
1 Column
Text size
Transpose 0
Zbyszek nAie by? faworytem
na dBm?ugim dAystansie
szukaÅ?C#m? zwady i podkrada? rBment? matce
jak jadÅ?D? chleb z pasztetem ukruszyÅ?C#m? si? ca?y
jego wAie? milczaE?a a on Akotki w rzece topi?
A ja lubEi?am Zbyszka takim jak by?
granaAtowe oczy kiedy by? z?y
oranE?owe stopy w nich p?ynie czas
któryA poszed? zEe ZbyszkiAem w las
Tu nie bAy?o takiej co nie znaÅBm?a ZAbyszka
ci?gnÄ?C#m?? w krzaki i ca?owBma? je z opryszczk?
pod paznDokciem trzyma? serce i sw?C#m?³j ?wiat
któreA zjada? jakE mu wódAki by?o brak
A ja lubEi?am Zbyszka takim jak by?
granaAtowe oczy kiedy by? z?y
oranE?owe stopy w nich p?ynie czas
któryA poszed? zEe ZbyszkiAem w las
Zbyszek mAia? trzydzie?ci osiem lat
i pBmrzeApad?
zmyÅ?C#m?a woda kroki jego coBm wydepta?
ludzie m?D?³wi?, ?e go diabC#mli mo?e wzi?li
?e Atakiego tylkoE diab?y Amog? bra?
A ja lubEi?am Zbyszka takim jak by?
granaAtowe oczy kiedy by? z?y
oranE?owe stopy w nich p?ynie czas
któryA poszed? zEe ZbyszkiAem w las